Diabeł berliński. Narty, szpiedzy i nielegalne techno

berlin teufelsbergWidok ze szczytu skoczni narciarskiej na Teufelsbergu, lata 60. Na horyzoncie dach Olympiastadion, klocek z prawej strony to słynna jednostka Corbusiera.

Powstawała jako grób II wojny światowej – z 75 milionów metrów sześciennych gruzów upadłego Berlina, zrzuconych w jedno miejsce tuż obok Stadionu Olimpijskiego. Teufelsberg – „Góra Diabła” – wyrosła osiemdziesiąt metrów ponad poziom miasta i stała się dla berlińczyków namiastką Alp. Na zboczu, z którego do teraz wystają ostrzeliwane siedemdziesiąt lat temu cegły, wytyczono tor saneczkowy i czterystumetrową trasę zjazdową z prawdziwym wyciągiem, na której 28 grudnia 1986 roku zorganizowano w strugach deszczu Puchar Świata FIS w slalomie równoległym. Najszybciej zjeżdżał Leonard Stock, wyprzedzając takie tuzy jak Ingemara Stenmarka i Bojana Krizara. Baza Getty Images chowa zdjęcia z tamtych zawodów – należy w kolorowej wyszukiwarce pisać „1986 teufelsberg weltcup slalom” i wyświetlą się jako pierwsze.

Nas na wzgórze przyciągnęły jednak pozostałości po twórczości Heiniego Klopfera – tego samego architekta, który zbudował w Oberstdorfie czwartą obecnie największą skocznię narciarską świata. Ten były reprezentant RFN został w latach 50. poproszony o podobną pracę na północnym stoku Teufelsbergu i gdy w lutym 1955 roku odbyły się pierwsze zawody na obiekcie 24–metrowym, Berlin zechciał mieć jeszcze jeden, prawie dwukrotnie większy. Otwarcie nastąpiło siedem lat później i w następnych latach przyciągało tam takie sławy jak m.in. Georga Thomę czy Czechosłowaka Jiriego Raskę. Trenowano tu chętnie, bo konstrukcje – oprócz dobrej lokalizacji – miały igelit, po którym dziś nie został już nawet ślad. Ostatnie zawody, które obejrzało podobno ponad pięć tysięcy widzów, rozegrano w 1969 roku. Potem – według kilku źródeł, które przeczą kilku innym – całą infrastrukturę nakazano bezwzględnie Continue reading Diabeł berliński. Narty, szpiedzy i nielegalne techno

Nie ma już kogoś takiego jak „Schlieri”

MH_20171024_GregorSchlierenzauer_Premiere_Weitergehen_NEWS_0007

Nicki Lauda opowiedział niedawno Gregorowi Schlierenzauerowi, dlaczego przestał jeździć w Formule 1. Któregoś razu wsiadł do bolidu, padał deszcz, a do tego kiepsko się wyspał. W trakcie pierwszego okrążenia przypomniał sobie, że przez kolejne lata ma użerać się z Bernie Ecclestonem, którego nienawidził, więc kompletnie poirytowany zjechał do pit stopu, zdjął kask i przekazał kolegom, że ma już to wszystko w d…

3 stycznia 2016 roku Schlierenzauer ukończył konkurs w Innsbrucku na 33. miejscu i od dawna miewał kiepskie dni. Poszedł do szatni, zdjął kask i przekazał kolegom, że on też ma już to wszystko w d… Od Laudy usłyszał, że nie warto w ten sposób kończyć kariery. Film „Weitergehen” (niem. „Idę dalej”), na którego byliśmy premierze, powstał jako spowiedź, dlaczego austriacki król zimy w ogóle chciał to zrobić.

Urodzinowy wpis na blogu: „Nie mam już odpowiedzi”

Naprzeciw siebie stoją dwa fotele. W lewym siedzi psychoterapeuta, w prawym – ciało 53-krotnego zwycięzcy konkursów Pucharu Świata. Skulone i niepewne siebie, rozmyty wzrok sugeruje, że z tych wszystkich wygranych w środku nie została ani jedna.
– Uważasz, że w sporcie – tak jak w życiu – coś musisz i zrobienie tego jest bardzo ważne? – pada pytanie.
– Raczej tak – odpowiada Schlierenzauer.
– To reguła, która rządzi sportem, czy ty ją wymyśliłeś?
Milczenie. Continue reading Nie ma już kogoś takiego jak „Schlieri”

Do widzenia, mamo. Jadę być w Norwegii chińskim olimpijczykiem

Dziesięcioro chińskich dzieciaków jedzie do Norwegii uczyć się na mistrzów skoków narciarskich. Mają cztery lata, by przygotować się do igrzysk w Pekinie 2022. Na razie żaden nie potrafi choćby zjeżdżać.

15 listopada to wielki dzień. Wtedy – jak zaplanowano dziesięcioro młodym Chińczykom – zacznie się w Norwegii ich droga do występu w igrzyskach olimpijskich w Pekinie w skokach narciarskich. Nie widzieli jeszcze ani skoczni, ani nart, ale specjaliści uznali, że wśród zaprezentowanych im kandydatów mają najlepsze predyspozycje Continue reading Do widzenia, mamo. Jadę być w Norwegii chińskim olimpijczykiem