Skoki: Problem z kombinezonami. Nie wszyscy dostali nowy materiał

Nie wszyscy skoczkowie rywalizujący w Pucharze Świata dysponują nowymi, grubszymi kombinezonami. Wśród pokrzywdzonych reprezentacji są m.in. Japonia i Austria. Polacy zmierzają już ku dobremu.

Podczas weekendu Pucharu Świata w fińskiej Ruce rozgorzała dyskusja na temat grubości materiału, z którego szyte są kombinezony. Część reprezentacji wciąż skacze na tych o grubości 4 mm, podczas gdy na rynku dostępne są już o dwa milimetry grubsze, które zdaniem specjalistów mają lepsze właściwości lotne. Nie wszystkie reprezentacje mają więc równe możliwości techniczne. Jak informuje w wywiadzie dla fińskiej witryny Urheilulehti trener Tuomas Virtanen, to przez brak nowych tekstyliów nieco słabiej prezentują się np. skoczkowie z Austrii. Dlaczego?

- Część ekip, zgodnie z przekonaniami panującymi w lecie, przygotowała na zimę kombinezony o grubości 4 mm. Panowała opinia, że będą one lepsze, ponieważ więcej jest wówczas przestrzeni między uniformem a ciałem zawodnika. Jak się jednak okazało, zamysł ten nie do końca był słuszny, a tylko jedna firma weszła w posiadanie grubszych materiałów – tłumaczy szkoleniowiec do niedawna opiekujący się Annsi Koivurantą. Według jego informacji jedynym przedsiębiorstwem, które użyło sześciomilimetrowych textyliów był niemiecki Meininger. To na jego sprzęcie jest teraz najkorzystniej startować, co wykorzystują m.in. nieźle spisujący się Finowie.

Virtanen: – Ucierpieli nie tylko szyjący sobie stroje we własnym zakresie Austriacy, ale też Japończycy. Szczególnie ci pierwsi powinni po korekcie wrócić na właściwe tory, bo nie wierzę, że są aż tak słabi, jak pokazują to dotychczasowe wyniki. Azjatom uniformy szyje Mizuno, które także ma problem z grubszym tworzywem. Proszę jednak zwrócić uwagę na wyniki osiągane przez Kasaiego! To tylko pokazuje, jak mocny jest teraz ten skoczek i na co może go być stać już w nowych kostiumach – stwierdza trener, który przewiduje przetasowania w czołówce po unormowaniu się sytuacji.

A jak na tle innych ekip prezentują się Polacy, którym kombinezony szyje firma Huligan’s? Jedna z założycieli marki Marcelina Hula podkreśla, że materiał dostarczany im przez Schoellera (a dokładniej jego wewnętrzną markę „Eschler”) jest stopniowo pogrubiany.

- Z informacji, jakie przekazali nam Szwajcarzy wynika, że ich produkcja zmierza ku stopniowemu doprowadzaniu tekstyliów do grubości 6 milimetrów. W tej chwili jest to ok. 5, może nieco więcej. W miarę kolejnych partii będziemy nabywać już te odpowiednie – zapewnia żona naszego skoczka. Zapytana o aktualne kostiumy kadry Hula przyznaje, że są to stroje uszyte na materiale z lata, który okazał się dobry i został odłożony do rozpoczęcia startów na śniegu. Kolejne powinny być już odpowiednio grubsze.

napisane dla Skipola

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>