Archiwa tagu: finlandia

8500 euro plus dojazdy i nadal są Kazachstanem

Antti Aalto ma dwadzieścia dwa lata, dziesięć występów w Pucharze Świata i nawet wygrane kwalifikacje do konkursu o mistrzostwo świata w Lahti. Dorastał raczej jako „jeden z kilku potencjalnych” niż – jak w przypadku Jarkko Maeaettaego – „supertalent na miarę Janne Ahonena”. W rozpoczętym przed tygodniem sezonie olimpijskim jako jedyny Fin zdobył jednak punkty w obydwu indywidualnych konkursach (zajął 26. i 28. miejsce). W zasadzie jest jedynym Finem, który dotychczas zapunktował.

Podobny do Maćka Kota

W fińskich mediach próżno szukać informacji o kryzysowym liderze kadry Andreasa Mittera. Odkąd skoki przeniosły się tam z publicznej do kodowanej telewizji, mało się o nich pisze, mówi, niewiele też dyskutuje w internecie. Największe tytuły w kraju „Iltalehti”, „ltasanomat” czy „Helsingin Sanomat” po prostu odnotowały, że w Wiśle i Kuusamo skakał dwa razy, a nie raz Continue reading 8500 euro plus dojazdy i nadal są Kazachstanem

Lahti umie w PR, czyli mail na przypudrowanie rzeczywistości

Zapowiadane jako rozważne, ekonomiczne i rozwijające kraj mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w Lahti zakończyły się finansową klapą. W związkowej kasie brakuje 1,6 mln euro, nie wywiązano się z umów, ale organizatorzy… wysłali PR-owego maila, w którym ogłosili sukces. 

Wiadomość trafiła na skrzynki e–mailowe dziennikarzy obsługujących MŚ we wtorek. Przeczytałem m.in. że „fińskie serca napełniły się na nowo miłością do nart”. Gorzej było z napełnianiem się kont bankowych. Continue reading Lahti umie w PR, czyli mail na przypudrowanie rzeczywistości

Widzę Lahti #4 [21-22.02]: „Posprzątane”

Ostatni wyczyn sportowy 91. Lahti Ski Games miał miejsce w niedzielę ok. godz. 17. Później zagrali jeszcze austriacki hymn, pożegnali kibiców i zanim ci zdążyli wyjść, arena Pucharu Świata zaczęła zamieniać się w zwykłą skocznię i stadion. Była 17:30.

Zwijanie kabli trwa szybko, podobnie jak demontaż barierek i wszelkiego rodzaju reklam. Inni ludzie składali kamery, kolejni – oznaczenia techniczne i fioletowe emblematy imprezy. O ile zdążyli, bo chrapkę na nie mieli też kolekcjonerzy pamiątek. Przyszłoroczne mistrzostwa również będą w tym kolorze. Wyglądałby podobnie do zachodzącego nad jeziorem Vesijärvi słońca, tylko że odkąd przyjechałem, nad miastem non stop wiszą chmury. Przydałaby się witamina D.

Jupitery wyłączone, ale tylko te stadionowe, bo wreszcie otwarte dla mieszkańców trasy biegowe są jasne chyba przez cały czas. Odgrodzony barierkami na płycie boiska finisz leży złożony w częściach w oczekiwaniu na wywózkę. Część wyląduje w magazynach lub pojedzie na następny Puchar do Kanady. Reszta w śmietnikach. Minęła 20.

Logistyka w sporcie to dzisiaj dobrze nasmarowana maszyneria. W Lahti na przygotowanie Salpausselki do kolejnych zawodów mają tydzień. W halach często bywa, że niecałą dobę albo kilka godzin. Niedawno we Wrocławiu doszło do sytuacji, że przed 15. zaczął się finał siatkarskiego Pucharu Polski, a wieczorem na parkiet – w zupełnie innym wystroju – wybiegły siatkarki Orlen Ligi. Ale to ta sama dyscyplina. Dowodem prawdziwego kunsztu może być Hala Stulecia. Po ostatnim gwizdku sędziego w meczu mistrzostw Europy szczypiornistów arenę błyskawicznie przystosowano do wymogów ergowioślarzy. Zdążyli, bo musieli. Gdy tempo pracy się zgadza, to kasa też.

W poniedziałek rano w Lahti widać było jeszcze ślady sportowego święta, ale za dobę po 91. Ski Games zostaną tylko wspomnienia, filmy i zdjęcia. A za rok zabawa zacznie się od nowa. Próba generalna wyszła na czwórkę.