Archiwa tagu: skoczniołazy

Skocznię na górce pokazał John Cleese z Ptaszkowej

 

Mimo że wyprawę szumnie nazwaliśmy „bieszczadzką”, w istocie ani na sekundę nie wjechaliśmy w Bieszczady. Zamiast oglądać połoniny, Solinę i wszystkie te klimatyczne bary dla turystów, jeździliśmy od wsi do wsi i zawracaliśmy miejscowym głowę, pytając, czy pamiętają, jak w pobliżu funkcjonowała kiedyś skocznia narciarska. W Przemyślu nie zdążyliśmy wjechać do centrum, w Sanoku zobaczyć wystawy prac Beksińskiego, a w Mielcu – zamiast zwiedzić na przykład odnowiony stadion Stali – w deszczu szlajaliśmy się godzinę po osiedlu Cyganów. Po skoczni nie było śladu. Wyliczyliśmy, że odkąd zaczęliśmy podróżować za skoczniami, zobaczyłem ich już 171, Artur prawie 300, a Mikołaj, Mikołaj miał na pewno o siedem mniej od Artura. Bo on już raz był w niebieszczadach i kilka wizytowanych tym razem miejsc widział.

- To po co znowu tam jechał? Continue reading Skocznię na górce pokazał John Cleese z Ptaszkowej

Skoczniołazy. [♬]

Znają na pamięć wszystkie cytaty komentatorów skoków narciarskich. Z pamięci wymieniają rozwój rekordów poszczególnych skoczni. Kto w jakim roku i gdzie konkretnie wygrał, jakie wokół zawodów narastały ciekawostki i że kardynał Stanisław Dziwisz w styczniu 1960 roku też był na chwilę skoczkiem narciarskim. Oni wiedzą wszystko, czym w wewnętrznej internetowej konwersacji chwalą się między sobą pięćset razy dziennie. Jak nie wiedzą, sprawdzają. Skokami żyją i włócząc się w miejskich spalinach, załatwiając swoje codzienne sprawy, myślami są już na progu następnej skoczni, której jeszcze nie odwiedzili. Skoczniołazy to ludzie inni niż wszyscy. Skoczniołazostwo to hobby inne niż wszystkie. Albo w ogóle coś więcej. Styl życia.

Tak brzmi efekt spotkania mikrofonu, mnie, Mikołaja Szuszkiewicza i Macieja Nowaka. Na skoczni oczywiście. Warszawskiej Skarpie, jednej z pierwszych w Europie konstrukcji pokrytych igelitem: